Tego zawsze będzie ci brak...

~ZAPAMIĘTAJ TEN CZAS~
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Stolica Walii - Cardiff~

Go down 
AutorWiadomość
Cardiff

avatar

Liczba postów : 13

PisanieTemat: Stolica Walii - Cardiff~   14.10.13 11:07

Stolica: Cardiff (Caerdydd)

Imię i nazwisko: Eira Adara Kirkland

Data urodzenia: 20 grudnia, tego dnia w 1955 roku dostała miano stolicy Walii. Lecz tak naprawdę powstała 54-68 r. n.e., lecz wygląda na maks 23 lata.

Wygląd: Eira swoim wyglądem specjalnie się nie wyróżnia spośród tłumu. Średniodługie włosy, kręcące się przy końcówkach, o kolorze... No właśnie, ciężko jest określić jakiego są koloru, jednak najprościej powiedzieć, że balansują między brązem, a rudym i w zależności od nasłonecznienia (czyli też pór roku) jej włosy nieznacznie się rozjaśniają robiąc bardziej rude (lato), a gdy chowa głowę w czapkę, mało wychodzi, to po prostu ciemnieją jej znów do brązu. Ma raczej jasną karnację, nie przepada za opalaniem się, ale słonko zawsze kiedyś złapie, prawda? Nos ma prosty, mały może nico zadarty, co dziwne jak dużo osób marudzi na swojego nosy, tak jej to jest nieco obojętne. Przechodząc dalej, usta ma wąskie i chętnie wykrzywia je w przyjazny uśmiech. Dopełnieniem tego wszystkiego są oczy, do których czasem wpada grzywka, gdy jest za długa. Łagodny i spokojny wyraz nadają jej zielone oczy z refleksami błękitu, można z nich również wiele wyczytać, bo powiedzenie, iż oczy są zwierciadłem duszy doskonale tutaj pasuje. Widać w nich jej szczerą radość, łatwo także rozpoznać gdy smutno jej i gdy źle się czuje. Dodatkowo zdradzają one gdy zdarzy się Eirze skłamać, bo odruchowo wtedy patrzy w prawo. Jednakże.... dopełnieniem opisu twarzy jednak oczy nie będą, gdyż został jeszcze jeden ważny element, który odziedziczyła po mamie. Tak, dobrze myślicie - brwi. Brwi, których okiełznać się nie da, ile to było skubania by jakoś normalnie to wyglądało, ale zawsze po niedługim czasie one znów odrastały. Trzeba było się do nich przyzwyczaić, zwłaszcza, jak grzywka tak nie do końca je zakrywała.
Co do postury, to dziewczyna nie wyróżnia się spośród innych dziewczyn, średni wzrost, a także nie jest jakaś anorektyczna, po prostu ma normalną budowę ciała, nie za duże, nie za małe walory kobiece i wszystko jej to pasuje. Dobrze też zaznaczyć, że uwielbia różnorodny sport, więc nawet jeśli nie wygląda, to trochę siły ma i nie chcij wypróbowywać cierpliwości tej dziewczyny. Co do ubioru, to jak jest ubrana w sumie zależy od jej nastroju. Najczęściej jednak widać ją w koszuli z długimi, nieco szerokimi rękawami z zawiązaną wstążką pod kołnierzykiem, spódnicy, lub spodniach w kolorze jaki jej przypasuje konkretnego dnia, bo przecież biała koszula podpasuje do każdego! No i do tego jakieś kozaki i płaszcz gdy chłodniej. Lubi także różne okolicznościowe imprezy nawiązujące do dawnych czasów, dlatego sprawiła sobie na takie okazje sukienkę, która przypominać miała te celtyckie! Gdy jednak ma ochotę się jakoś 'luźniej' ubrać, lub gdy chce wyjść wieczorem gdzieś to już widać całkowitą zmianę! Już jest bardziej imprezowo ubrana

Charakter: Od czego by tu zacząć... Można, a nawet trzeba zaznaczyć, że jest to dziewczyna dosyć spokojna, a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Wyobraźcie sobie mieszaninę celtycko-brytyjsko-rzymsko-normadzką i wyjdzie coś na wzór Eiry. Z każdego ma 'coś' co wpłynęło na jej zachowanie, plus do tego ten czas, jaki minął od jej powstania ma duży wpływ na to jaka się zrobiła. Dziewczyna ta lubuje się w muzyce, gra na flecie przede wszystkim, dodatkowo lubi czasem sobie coś ponucić, a głosu aż tak złego nie ma! Jeśli ją namówisz by razem z Walią coś zaśpiewała to może wyjść coś naprawdę ładnego, ale teraz pozostaje kwestia namówienia. Otóż jak to się uprze to koniec, końmi nie zaciągniesz. Swoje zdanie ma przede wszystkim, choć czasem może je po prostu przemilczeć przytakując ci głową, a w myślach sobie dopowie "i tak wiem lepiej, ale niech będzie po twojemu, ciesz się". Pomimo cichości, jaka się ukształtowała z czasem tego ciągłego podlegania innym to ziółko z niej jest, zwłaszcza jeśli chodzi o rywalizacje w sporcie. Nie wygląda, ale może się szczycić kondycją i osiągnięciami, które jak twierdzi - zdobywa by starszy brat był dumny. Zawsze lubiła jazdę konną, więc samochód - co do dla niej? Jednak pamięta o swoich kochanych wierzchowcach, na których czasem pojedzie ciut za daleko, nad takie jezioro na przykład. Bo jak można się przed tym powstrzymać jeśli w koło ma się tak piękne równiny? Nie da się powstrzymać! Gdyby tylko jeszcze Walia miał trochę więcej czasu i nie dawał się innym wykorzystywać to by i jego zaciągała częściej w takie miejsca, a tak, to również i jemu stara się pomagać i odciążyć go. Chociaż ona głowy do papierów nie ma... Więc najczęściej pomaga w domu, albo w plenerze! Bo tak też można~ W kwestii kultury i zabytków to Eira zdecydowanie ma coś nie tak, uwielbia je. Przypominają jej stare czasy, gdy jeszcze nie była znaczącym miastem co też jej odpowiadało, chociaż wtedy bardziej chyba innych wkurzała, ale mogła być bardziej sobą! Teraz się ustatkowała i 'oddziczyła' - czyli nie gada już tyle o magii, smokach, dała się nakłonić do robienia chociaż minimalnej ilości dokumentów, bo nie lubi.
Gdy słyszy o Wikingach, albo o krajach, z których oni pochodzili przechodzą ją niemiłe dreszcze. Oni właśnie w okresie między tym jak Rzym sobie pojechał, a przyjazdem Normanów najechali i splądrowali co się da, to zdecydowanie nie należało do momentów, które warto pamiętać... Ale cóż, o tym przypominają jej (już nie tak widoczne) blizny, które ciągną się wzdłuż pleców i zachodzą aż na barki i częściowo na ramiona. Praktycznie już się nimi nie przejmuje i nauczyła się nie nosić bluzek z dużym wycięciem na plecy, więc nic jej nie przeszkadza. Normanów z kolei nie tak źle wspomina, oni przecież wybudowali słynny Zamek Cardiff, który do tej pory stoi w centrum!
Uwielbia gdy ktoś czesze i mizia ją po głowie, dosłownie pokłada się wtedy na tym kimś i ta osoba nie ma już odwrotu jak kontynuować ów czynność. Prócz tego jeszcze lubi wyjść do jakiegoś pubu, lub klubu, dużo tego tam u niej. Może nie tylko po to by się napić, ale też może spotkać kogoś z kim będzie miała dobry kontakt? Lubi się czasem napić, chociaż najmocniejszej głowy nie ma i stara się zawsze mieć umiar w tym. Jeśli już idzie do pubu to do takich, gdzie się nie pali - nie lubi, bardzo nie lubi, dlatego prawie zawsze przy palaczach mina jej rzednie.

Relacje z innymi państwami:

Rodzina:

Walia: Właśnie jego stolicą jest, uważa go za brata, którym w sumie jest. Sądzi, że dogadują się dobrze, zważywszy na to, że oboje są dosyć spokojni i ugodowo wolą wszystko załatwiać. Uwielbia go słuchać, gdy opowiada jakąś legendę, lub śpiewa i często go o to męczy. Uważa, że nie zasługiwał na te wszystkie najazdy jakie mu inni 'fundowali'.

Szkocja: Lubi czasem siąść i po obserwować go tak. Także jest jej starszym bratem, więc ma do niego szacunek, ale ta jego skąpa natura czasem przechodzi ludzkie pojęcie, ale nauczyła się nie wtrącać i nie drążyć niektórych jego zachowań. Tak jak w przypadku Walii i legend, tak lubi słuchać jego jak mówi o Nessie.

Anglia: Chcąc nie chcąc to brat. Jednak tylko do niego Eira emanuje sztucznym szacunkiem. Ma mu za złe co kiedyś wyprawiał, ale gdy zaczął pomagać w odbudowie kultury i języka walijskiego to nieco zmieniła do niego podejście. Ale nadal stara się mało z nim przebywać.

Irlandia, Irlandia Płn: Kolejni bracia, których lubi obserwować z uśmiechem. Nie znaczy to, że nie podejdzie i nie porozmawia. Miło tak czasami posiedzieć z nimi i jak to z nimi trochę napić, choć nie przepada za tym.

Londyn: Anglia wersja druga. Tylko, że traktuje wszystkich jakby byli gorsi od niego chyba bardziej niż Arthur. Gnojek, myśli, że jest stolicą Wielkiej Brytanii i może wszystko, w dodatku jest tylko nieco starszy, a niech go-! Rozmowa z nim raczej nie jest zbytnio ożywiona chyba, że jakimś cudem znajdą wspólny temat.

Edynburg: Siostra, zachowująca się nieco jak Szkot, co ją w sumie nie dziwi. Nawet jeżeli bywa nieprzyjemna i kopci tym papierosem wszystko to... nie ma nic przeciwko by z nią siedzieć i rozmawiać.

Brytania: Mama, którą szanuje i kocha, jako tako ją jeszcze pamięta, jednak słabo. Bardzo chciałaby ją spotkać jeszcze. Dlatego często wybiera się w lasy, gdzie kiedyś z nią chodziła, ze swoją złudną nadzieją, bo przecież prędzej smoka znajdzie niż ją...

Starożytny Rzym: Ta- *kaszel* ta, do którego się zbytnio nie przyznaje... Przyszedł, narobił bałaganu, a jak już miał dzieci to zostawił wszystkie Brytanii, a sam pojechał bronić stolicy i nie wrócił. Tak naprawdę Eira jakoś nie boleje nad tym, że nie wrócił już...

Najlepszy przyjaciel: Zdecydowanie jest to Walia i smoczydło, które uwielbia.

Wróg: Takowego w sumie nie posiada, nie zawraca sobie takimi rzeczami głowy.

Inni:
Ta dalsza rodzina jak kolonie Arthura, etc, których mało kiedy miała szanse spotkać i poznać. Dlatego nie znając ich za bardzo traktuje raczej przyjaźnie, o ile oni są przyjaźni, jak są aroganccy, chamscy i opryskliwy to raczej będzie ich traktować bardziej olewawczo, albo ze sztucznym uśmiechem i wymijać.

Miasta partnerskie są dla niej dobrymi znajomymi, z którymi w razie co można siąść i wypić herbatę (lub coś mocniejszego) i spędzić całkiem miło czas. Co do niektórych ma mieszane uczucia, ale stara się wszystkich traktować podobnie.

Ciekawostki:
- W Cardiff można spotkać  znaki i oznaczenia w dwóch językach: angielskim i walijskim.
- Na fladze również widnieje czerwony smok, stojący na górze, oraz trzymający czerwoną flagę, tuż obok niego widnieje por.
- Port w Cardiff, znany jako Tiger Bay, był przez wiele lat jednym z największych portów na świecie.
- Pierwotnie było to małe miasto, którego bardzo szybki rozwój, przypada na XIX wiek. Miasto rozwinęło się dzięki transportowi węgla kamiennego z pobliskich kopalni.
- Centrum Cardiff charakteryzuje się wiktoriańską architekturą oraz licznymi, mieszczącymi się tu, arkadami.
- W Civic Centre, na terenie malowniczego parku, mieszczą się reprezentacyjne gmachy administracyjne z białego kamienia portlandzkiego.
Znajduje się tu także ratusz – City Hall. Jest to budowla z wyróżniającą się kopułą, na której jest umiejscowiony smok. W ratuszu jest również sala marmurowa, w której są piękne statuy walijskich bohaterów.
- Cardiff to centrum handlowe, kulturalne i sportowe Walii oraz siedziba Zgromadzenia Narodowego Walii.
- Millenium Stadium to największy w Europie kryty stadion.
- W mieście znajdują się cztery uniwersytety oraz inne placówki oświatowe
- Cardiff jest zaliczane do 10 najatrakcyjniejszych miejsc Wielkiej Brytanii.
- Tak jak reszta brytyjskiej rodzinki widzi różne magiczne stworzenia.
- Tak, umie gotować. Zdecydowanie robi to lepiej od takiego Arthura, nie trzeba bać się jedzenia, które przyrządziła.
- Jeśli chcesz czegoś posłuchać odnośnie zamków, czy innych ciekawych rzeczy, ona chętnie wszystko opowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dania

avatar

Liczba postów : 29
Age : 31
Skąd : Kopenhaga

PisanieTemat: Re: Stolica Walii - Cardiff~   14.10.13 11:29

Akcept, kurde!~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Stolica Walii - Cardiff~
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tego zawsze będzie ci brak... :: Ważne pierdoły. :: Ważne pierdoły. :: Karty postaci.-
Skocz do: