Tego zawsze będzie ci brak...

~ZAPAMIĘTAJ TEN CZAS~
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 blablaSZWED PISZE KARTĘ CHODŹMY SIĘ POŚMIAĆ <333

Go down 
AutorWiadomość
Szwecja

avatar

Liczba postów : 5
Skąd : SZTOKHOLM

PisanieTemat: blablaSZWED PISZE KARTĘ CHODŹMY SIĘ POŚMIAĆ <333   12.10.13 13:45

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
• Królestwo Szwecji •
• Berwald Oxenstierna •
• 6 czerwca 1523 •
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

W y g l ą d:

C h a r a k t e r:

R e l a c j e Złote myśli a'la Szwed:
Finlandia Żonka: zabierano mu go, potem on zabierał go z innych rąk. I tak cały czas, aż do znudzenia. Ale jak z ich relacjami? Są dobre czy też nie? Cóż, w tej sytuacji można jedynie opisać stosunek Szweda do Fina, ponieważ ten tak naprawdę nie wie, co myśli o nim Tino. Szczerze powiedziawszy, domyśla się, co on może o nim uważać. Nieraz spotkał się z sytuacją, gdzie Finowie wyzywają Szwedów. Ale cóż, on udaje, że nigdy nie przyszło mu tego zobaczyć czy usłyszeć. Jeżeli chodzi o odczucia Berwalda, są one nieco skomplikowane. Z jednej strony uważa Finlandię jako kawałek swojego państwa, do którego nie ma tak dużego dostępu, chcąc się nim opiekować jak najlepiej, ale z drugiej strony nie chce się narzucać. Szanuje go, szanuje jego zdanie, wybory. Uszanuje nawet to, jeśli ten nagle zechce zerwać z nim kontakt, co jednak mocno by go zraniło. Jednakże nie miałby zamiaru ingerować w jego wybory, tym bardziej, że przez to ten mógłby go znienawidzić. Czasami patrzy na niego jak na delikatną istotkę, którą może zranić byle piórko, choć wie, jaki naprawdę staje się Tino podczas walk. I tej jego części na pewno nigdy nie chciałby zobaczyć w codziennym życiu. Może właśnie przez tę jego opiekuńczość narodziły się takie plotki? Ponadto zaczął nazywać go per żonko, przez co ten się wkurza. Ale jakoś nic mu to nie robi i nazywa go tak dalej.

Dania Nie znam gościa: można nazwać go prawdziwym bratem Szwecji, lecz ci najwidoczniej nie pałają do siebie normalną braterską miłością. Niegdyś ich relacje nie były złe, ale potem wszystko się pokićkało. Wydanie Berwalda Rosji, zerwanie Unii Kalmarskiej... Cóż, ma do niego za to żal, ale nie zamierza mu tego pokazywać. A przynajmniej prosto w twarz (chyba że pięścią). Teraz ich relacje są naprawdę napięte. Podczas ich każdego spotkania można wyczuć nutkę napięcia, które nagle może przerodzić się w rzeź. Tak, co jak co, ale obelg z jego strony nienawidzi najbardziej. Ma znosić wyzwiska padające z jego niewyparzonej i zapatrzonej w siebie gęby? Woli już przejść do rękoczynów, niż wysłuchiwać jego zdania na ten temat. Przy nim na pewno straci kontrolę i swoją powagę. Jednakże i wszystko ma swoją drugą stronę. Co prawda, nienawidzą się w pewien sposób. Ale brat to brat, prawda? Pomimo tych wszystkich rzeczy, nigdy nie życzyłby mu upadku, a jeszcze inaczej - nawet by mu pomógł wydostać się z krytycznej sytuacji. Ponieważ jak bardzo bezdusznym można być, zapominając o więzach krwi? Ma jakąś małą nadzieję, że i on myśli o nim w ten sposób. Że pomimo ich nieciekawej historii, nie zapomni o tym, że są rodzeństwem.

Norwegia: a tu drodzy państwo mamy Norwegię, która kiedyś była tak ważną dla niego osobą jak dzisiaj Finlandia. Ale cóż, wszystko się zmienia, historia brnie dalej, a ich czyny stają się nieprzewidywalne. Tolerował (a nawet toleruje) w nim wszystko - jego szorstkość, arogancję oraz to, że widział to, czego jego oko nie pojmowało. Nie uważał tego za jakąś inność, a za dar, którym powinno się chwalić, a nie ukrywać. Co prawda, był tym zdziwiony i na samym początku nawet  bał się w to uwierzyć, ale po czasie, w którym poznał go dość dobrze, wierzył we wszystko co mu powiedział. Nawet jeśli miałoby być to kłamstwo. Oczywiście nie jest na tyle naiwny, by uwierzyć w coś jeszcze bardziej niewyobrażalnego. Wszystko, ale z umiarem. Jak dotąd ich relacje się zmieniły i teraz są dla siebie obojętni. Żyje? Żyje. To dobrze, prawda?

Islandia: tej osoby nigdy nie mógł rozgryźć. Jego charakter wydaje się mu być bardziej skomplikowany niż jego własny. Chociaż tak naprawdę nigdy nie starał się go zrozumieć, ponieważ jego istnienie niezbyt go obchodziło (i nadal niezbyt interesuje). Stara się być dla niego uprzejmy, ponieważ w końcu jest bratem Norwegii, jednakże trudno zaakceptować mu go jako członka ich rodziny. Nie żeby się głośno sprzeciwiał - po prostu ma co do tego pewne wątpliwości.

Sealandia: dziecko, które kupił na eBayu. Cóż, tak... kupił je. I nie żeby się z tym krył. Nawet nie uważa tego za coś dziwnego. Skoro jego żona nie może mieć dzieci, to on coś wykombinuje. Trzeba w końcu mieć ten mózg, no nie? Traktuje Petera jak własne, troszcząc się o niego tak, jakby był z porcelany, jednakże jego metody wychowawcze... Z zewnątrz mogą wyglądać na coś co najmniej dziwacznego i nienormalnego, ale dla niego jest to o niebo lepsze niż dawanie mu szlabanu. A co takiego robi? Wkłada mu na głowę karton z napisem "Anglia", a następnie nim potrząsa. Naprawdę, daje o wiele lepsze efekty niż stanie w kącie. Szwed poleca. Tak czy inaczej, Berwald i tak nadal powtarza sobie, że jest złym ojcem i musi być coraz lepszy, by go nie zawieść.

Rosja: nienawidzi. Jednym słowem. Zabierał mu to, co chciał, krzywdził go. Ma go po prostu po dziurki w nosie. Niech się zachla tą swoją wódką, utopi gdzieś w rowie i nie wraca na mapę świata. Bez niego będzie o wiele lepiej, zobaczycie. Tak, takie są jego myśli, ale kiedy już dochodzi do ich spotkania, zachowuje się w jego obecności jak zawsze, całkowicie ignorując jego towarzystwo. Odezwie się do niego tylko wtedy, gdy będzie to konieczne. Nie będzie nawet miał zamiaru marnować na niego krzywego spojrzenia, ponieważ i tego jest niewart.

Polska: ...no tak, ten słynny Potop Szwedzki. Pomimo tego, że w średniowieczu ich relacje nie były najlepsze, teraz stara się je polepszyć, by Polska go uszanowała. Nie ma zamiaru naciskać go, by o tym zapomniał, ponieważ wie, że nie ma prawa go do tego zmuszać. Tak czy inaczej, uważa, że teraz dogadują się o wiele lepiej i nie warto mieć z nim złych relacji. Niech się dzieje co chce, byle ich relacje były dość neutralne.  

C i e k a w o s t k i Z życia Szweda:
- Pewnego dnia Tino znalazł szczeniaka. Taka mała biała kupa. Spytał się mnie, czy możemy go zatrzymać. Ta mała kupa gapiła się w moje oczy, a ja w jego. Nie sposób było mu odmówić. Tak czy owak, pies najwidoczniej więcej czasu spędza z żoną, bo od tamtego czasu go nie widziałem. Finek podał bardzo wiele... ciekawych propozycji imion. Byłem tym porażony. Chciał nazwać tę kupę krwawym kwiato-jajem. Rzekłem, żebyśmy przełożyli to na później, ale żonka się uparła, więc poszedłem na kompromis i nazwaliśmy go kwiat-jajo. Na nasze to Hama-Tamago. 
- Słyszałem pewne głośne pogłoski, w którym inni mówili, iż jestem gejem. Chcę zapobiec tym plotkom, więc postanowiłem dać wam jasną i sen(k)sowną odpowiedź: nie wiem
- Kochana Ikea. Kochany wielki sklep, w którym przez cały czas się gubię. Powinni go zmniejszyć albo coś. Ale meble fajne.
- Kawa. Lubię kawę.
- Tak naprawdę okulary są mi zbyteczne. Nie ślepnę od ich braku. Po prostu jestem w nich przystojniejszy.
- COKOLWIEK.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
blablaSZWED PISZE KARTĘ CHODŹMY SIĘ POŚMIAĆ <333
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» - Chodź ze mną na bal. Mam Twoje skarpety!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tego zawsze będzie ci brak... :: Ważne pierdoły. :: Ważne pierdoły. :: Karty postaci.-
Skocz do: