Tego zawsze będzie ci brak...

~ZAPAMIĘTAJ TEN CZAS~
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 O partigiano, portami via... - Czyli w skrócie o Italii~

Go down 
AutorWiadomość
Włochy Północne

avatar

Liczba postów : 3

PisanieTemat: O partigiano, portami via... - Czyli w skrócie o Italii~   07.09.13 13:45

~Kraj/wyspa/land~
Włochy Północne/Włochy Weneckie (Albo po prostu Italia)

~Imię i nazwisko~
Feliciano Vargas

~Data urodzenia~
Przyjmuje się, że jest to 17.03.1861 rok, jednak jako "Italia" państwo to istnieje już od II wieku p. n. e.

~Wygląd~
Feliciano nie należy do zbyt wysokich, bo mierzy zaledwie 172cm. Jest szczupły i drobno zbudowany. Wygląda przy tym na dość delikatnego i sprawia wrażenie osoby, której lepiej nie tykać, bo nawet lekkie draśnięcie może go zaboleć. Tak też jest. Nie jest on zbyt umięśniony, ani też nie sprawia wrażenia jakby owych mięśni nie posiadał. Jest słabo zbudowany, dlatego, że praktycznie nie poddaje się większemu wysiłkowi fizycznemu, twierdząc przy tym uparcie, że woli sjestę. Nie sprawia wrażenie zbyt silnego i nie są to niestety tylko pozory.
Italia ma śniadą cerę, w końcu jest Latynosem. Na kark lekko opadają mu rudo-kasztanowe włosy sięgające nie dalej niż do połowy szyi. Są one wiecznie rozczochrane, a po ich lewej stronie wystaje charakterystyczny loczek. Spod grzywki wyglądają wiecznie przymrużone w uśmiechu oczy. Są one pełne empatii i zdradzają zadowolenie z życia. Innym personifikacjom może wydawać się, że Włoch ma je ciągle zamknięte, ale nic bardziej mylnego. Jego tęczówki są w kolorze miodowego brązu, ale widać je tylko wtedy, gdy szeroko otworzy oczy, a dzieje się to tylko wtedy, kiedy czegoś się przestraszy, czymś zafascynuje, albo coś go ucieszy. Uśmiech zdradzają nie tylko jego oczy, ale także maluje się on na drobnych ustach. Nos także ma drobny i lekko zadarty. Feliciano ma w sobie bardzo dużo tego, co nazywają urokiem osobistym. Ba! Ma go aż w nadmiarze. Często wykorzystuje tę cechę do uwodzenia dziewcząt.
Kolejna rzecz: ubiór. Grzechem byłoby nie wspomnieć o tym, że Włoch ma bardzo silne poczucie dobrego smaku w tych kwestiach. Jako hobby projektuje w końcu ubrania. Wyróżnia się świetnym gustem. Ubiera się elegancko i szykownie, nie można odmówić mu tego, że jak to się mówi "ma styl". Na temat jego garderoby, tego co lubi nosić, a czego nie lubi, można by napisać odrębny esej na kilkanaście stron. Zazwyczaj nosi jednak mundur, gdyż jest on nie tylko elegancki, ale przede wszystkim wygodny. Składa się z błękitnych spodni, których nogawki są rozszerzane na górze oraz z marynarki w tym samym kolorze. Do tego zakłada skórzany, czarny pasek ze srebrną sprzączką. Pod marynarkę zakłada czarną, mundurową koszulę z pagonami i kieszeniami na piersi, a pod szyją wiąże jasnoniebieski krawat. Do tego wszystkiego nosi sznurowane, brązowe oficerki z białymi cholewkami, które sięgają prawie do kolan.
O czym jeszcze warto tu wspomnieć? Italia nie wstydzi się swojego ciała i często je eksponuje. Nie zwraca przy tym uwagi na to, że kogoś może to peszyć, czy sprawiać, że inne personifikacje czują się niekomfortowo. Lubi sypiać nago, chociaż nie zawsze to robi.

~Charakter~
A gdyby tak spróbować zamknąć osobowość włoskiej personifikacji w kilku zdaniach? Czy byłoby to w ogóle możliwe? Raczej nie... Osobowość Feliciano jest zbyt barwna i zawiła, by tak po prostu streścić ją w tych paru słowach. Tak więc, co właściwie możemy powiedzieć o tym młodzieńcu uwielbiającym pastę i pizzę? Skoro już przy jedzeniu jesteśmy, zacznijmy od tego, że Italia kocha gotować i wychodzi mu to naprawdę dobrze, żeby nie powiedzieć "znakomicie". Ogólnie rzecz biorąc, Feliciano jest bardzo uzdolniony. Uwielbia malować, co również świetnie mu idzie, a także rzeźbić i projektować (na przykład ubrania). W dodatku ma niesamowitą zdolność oczarowywania swoją osobą otoczenia. Jest lubiany, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że nie da się nie lubić kogoś takiego jak on. Włoch jest optymistycznie nastawiony do otaczającej go rzeczywistości - i nie ma tu znaczenia, jak szara wydawałaby się ona innym personifikacjom - zawsze uda mu się znaleźć w niej jakieś plusy, czy chociażby promyczek nadziei. Jest bardzo energiczny i żywiołowy - mówi szybko i głośno, żywo przy tym gestykulując, co pomaga mu wyrazić jego emocje w stu procentach i nieraz ułatwia zrozumienie tego co ma do przekazania. Do tego wszystkiego łatwo nawiązuje kontakt z nowo poznanymi ludźmi. Szczególnie lubi rozmawiać z dziewczętami - często z nimi flirtuje i łatwo je w sobie rozkochuje - o Włochach mówi się, że są idealnymi kochankami. Jest przy tym kochliwy i wierny. Jeśli chodzi o rodzinę, miłość i przyjaźń skłonny jest do najwyższych ofiar, chociaż na polu bitwy jest bezużyteczny i bardzo się boi, ale o tym w swoim czasie. Tak więc... Rodzina. Jest ona dla niego bardzo ważna, jeśli nie najważniejsza. We Włoszech bardzo ważne są na przykład wspólne posiłki - to czas, który można spożytkować na rozmowę i po prostu bycie ze sobą. Można też powiedzieć tutaj o sposobie w jaki Włosi jedzą. Robią to dość wolno, dlatego, że delektują się jedzeniem i przede wszystkim rozmową z osobami, z którymi obecnie przesiadują. Z rodziną są w bardzo dobrych relacjach i darzą się nawzajem szacunkiem - szczególnie ważni są tu padre e madre (ojciec i matka). Co jest ciekawe Włosi bardzo długo mieszkają w domach u swoich matek, bo są do nich bardzo przywiązani. Feliciano bardzo łatwo się emocjonuje. Wystarczy jakiś drobiazg, by się ucieszył, czy wręcz przeciwnie. Jest bardzo wrażliwy i łatwo wpada w panikę. Niektórzy mówią o nim, że jest tchórzem, ale to nie do końca prawda, bo czasem gdzieś w jego włoskim serduszku odzywa się to, co nazywamy odwagą. Nie jest to co prawda częste zjawisko, ale jednak da się je zaobserwować. To wszystko nie zmienia jednak faktu, że łatwo go przestraszyć, albo doprowadzić do płaczu - jest bardzo uczuciowy. Płacz ten może być spowodowany zarówno strachem, jak i szczęściem, paniką, wzruszeniem, czy też czymkolwiek innym. Praktycznie wszystkim się przejmuje. Mówią, że za dużo myśli chodzi mu po głowie i często dopatruje się w swoich relacjach z innymi rzeczy, których tam nie ma. Panicznie boi się samotności, bo jest bardzo towarzyski. Nie byłby w stanie żyć bez innych ludzi, nie wspominając już o przyjaciołach, którzy stanowią bardzo ważną część jego życia, a także wartości, jakimi się kieruje. Przy Feliciano nie da się nudzić. Jest sympatyczny i kreatywny. Kiedy już kogoś polubi, nie da mu spokoju i wejdzie mu na głowę. Przyczepi się jak rzep do psiego ogona i nic nie da tłumaczenie mu, że ma się go dość. Nie jest to najlepsza cecha, ale nikt nie powiedział, że jest idealny, czyż nie? A skoro już przy wadach jesteśmy... Italia bywa leniwy i marudny. O ile tę pierwszą cechę da się uzasadnić, druga po prostu jest. Często narzeka, a jak już nie ma na co narzekać, mimo swojego optymizmu jest w stanie znaleźć powód, żeby pomarudzić, a to, że jest głodny, a to, że czegoś się boi. Narzekanie jest prawdopodobnie wynikiem nudy, bo kiedy nie ma już innego zajęcia, pozostaje tylko marudzenie. Kolejny punkt: lenistwo. Inne personifikacje często nie biorą pod uwagę, że istnieje coś takiego jak sjesta i mylnie określają ją mianem właśnie owego "lenistwa". Nic bardziej mylnego. Feliciano uważa, że sjesta to czas konieczny dla odpoczynku organizmu. I ma rację! Lubi też spać i często ucina sobie drzemkę w ciągu dnia.
Warto też nadmienić, że wierzy w Boga i jest przy tym bardzo religijny. Często modli się, kiedy się boi, jednak nie mówi o tym głośno, ani nikogo nie nawraca. Pokłada jednak dużą ufność w słowach Biblii i religii, którą wyznaje, dlatego też skłonny jest do wiary w cuda i rzeczy niemożliwe, czy raczej nadprzyrodzone.
Włochy jest kiepskim strategiem, co nie przeszkadza mu jednak w "zabawie" w wojnę. Można powiedzieć, że jego znajomość teorii taktycznej jest bardzo niska i często na polu bitwy podejmuje błędne decyzje, które są katastrofalne w skutkach dla jego wojsk. Jest na tyle pewny siebie i ufny, że często nie zwraca uwagi na zagrożenie jakie może go spotkać. Nie można mu jednak odmówić spostrzegawczości, która z kolei bywa przydatna. Wspomniana wcześniej pewność siebie i to, że Włochowi zdarza się przecenić własne możliwości, często jest powodem tego, że Feliciano porywa się z motyką na słońce i tym samym kończy jako ten poszkodowany i przegrany, choć zdawało mu się, że osiągnie sukces. Często zdarza się, że Włoch faktycznie chce walczyć, ale kiedy już przychodzi co do czego bierze nogi za pas. Co jak co, ale uciekać umie bardzo szybko do momentu, w którym nie rozwiąże mu się sznurówka. O ile Italii brak kondycji fizycznej i jest dość słaby, to akurat ta czynność wychodzi mu świetnie, mimo że normalnie biegać nie potrafi i szybko się męczy.
Co do zachowania na polu bitwy można by rozpisywać się dość długo. Italia owszem, może i jest świetnym przyjacielem, ale jako sojusznik kiepsko się sprawdza. Bardzo łatwo zmusić go do kapitulacji, co często zresztą robi z własnej woli. Posiada niesamowity dar tworzenia białych flag ze wszystkiego co ma pod ręką - nie brak mu tutaj kreatywności (podobnie jak w sztuce). Jest twórczy i pomysłowy. Kieruje się własnymi ideami i żyje trochę w innym świecie. Ale jego charakter na tym się nie kończy. Ma też inną stronę, z której nie jest dumny. Mimo iż naprawdę bardzo stara się by tak nie robić, bywa skłonny do zdrady sojusznika, zwłaszcza kiedy w grę wchodzi jego życie. W jego obronie jest w stanie zrobić wszystko. Wyśpiewa każdy sekret - zarówno swój, jak i swojego sprzymierzeńca. Ale to nie tak, że jest egoistą, o nie... Jeśli zagrożeni są ludzie, których kocha - nieważne, czy są to przyjaciele, czy członkowie jego rodziny - jest w stanie zrobić wszystko, by ich chronić. Można powiedzieć, że jego osobowość jest pełna sprzeczności, ale czy nie każdy z nas takie sprzeczności w sobie posiada?
Należy pamiętać, że Feliciano nie powinno powierzać się odpowiedzialnych zadań, bo jest na tyle roztrzepany, że albo zapomniał o tym, że miał coś zrobić, albo po prostu będzie to odkładał tak długo, aż w końcu o tym albo zapomni, albo zrobi to byle jak. Nie należy więc do tych odpowiedzialnych. Często bywa rozkojarzony i buja w obłokach. Jest niepoprawnym marzycielem i romantykiem. Nigdy nigdzie mu się nie spieszy, a poproszony o wstanie z łóżka, bo ma jeszcze pół godziny do wyjścia, odpowiada: "spokojnie mamy czas". Jest niepunktualny i często się spóźnia, ale to wynika bardziej z tego, że nie odczuwa upływu minut, godzin, dni, miesięcy, czy też lat. Uwielbia przekładać obowiązki na później. Ważniejszy jest dla niego odpoczynek. Można odnieść wrażenie, że jego filozofia życiowa zamknięta jest w zdaniu "Co możesz zrobić jutro, zrób pojutrze - będziesz mieć dwa dni wolnego".

~Relacje z innymi państwami~
-Włochy Południowe- Od razu zaznaczyć należy, że Włochy Południowe (Romano) jest bratem Feliciano. Jak wiadomo, we Włoszech rodzina jest bardzo ważna. Oboje są ze sobą bardzo zżyci i do siebie przywiązani. Wiadomo - zdarzają im się braterskie sprzeczki, ale to naturalna kolej rzeczy - w końcu są rodzeństwem. Zarówno Północ jak i Południe dążyła do zjednoczenia Włoch i udało im się to 17 marca 1861 roku, który teraz uznawany jest za symboliczną datę ich narodzin, którą w rzeczywistości jednak nie jest. Romano jest trochę starszy od Feliciano. Do tego różnią się charakterem. Wydaje się, że dla Włoch Południowych mafia stała się czymś w rodzaju rodziny. Romano, owszem, jest wrażliwy, ale nie widać tego tak od razu. Bywa niemiły i opryskliwy dla otoczenia, nie wyłączając tu jego młodszego brata. Jednak starają się wzajemnie wspierać i są dla siebie nawzajem bardzo ważni. Romano zawsze może liczyć na wsparcie ze strony Italii, niezależnie od sytuacji, czy stanu zdrowia Feliciano.

-Rzym- Jest dla Feliciano prawie jak ojciec. Właściwie to uważa on go za kogoś tego pokroju. Darzy Rzym ogromnym szacunkiem, a także go podziwia za wszystko co robi. Jest dla niego bardzo ważny i jego zdanie bardzo się dla niego liczy. Można powiedzieć, że ma na Feliciano duży wpływ. Jest kimś w rodzaju autorytetu (sposób w jaki Italia patrzy na Rzym, ma też związek z jego wiekiem, gdyż ten jest od niego o wiele starszy, co budzi spory respekt).

-Watykan- Co właściwie można powiedzieć o Państwie Kościelnym? Był moment, w którym ich stosunki były nieco napięte. Kiedyś chciał włączyć Watykan do swoich terenów, jednak nie udało się to, co zaowocowało niechęcią Watykanu skierowaną w kierunku obu włoskich braci (zarówno Romano, jak i Feliciano). Jednak Italii udało się na powrót "wkupić" w łaski Watykanu. Państwo to zawdzięcza Włochom swoją suwerenność i to, że istnieje na mapie jako niezależne. Ich relacje są dobre. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że Watykan lepiej dogaduje się z Północą niż z Południem.

-Niemcy- Właściwie trudno opisać te relacje - niegdyś przyjaciele idący ramię w ramię, a teraz? Feliciano czuje, że Niemcy traktuje go z góry - ocenia go tylko przez pryzmat stereotypów. Można też powiedzieć, że Włoch trochę się go boi. Właściwie od powstania Osi Rzym-Berlin są sobie bliscy, jednak nie jest to typowa przyjaźń. Potrafią się ze sobą pokłócić, ale równie dobrze potrafią się dogadać. Na początku II WŚ byli ze sobą dość blisko, ale sytuacja ta, wraz z biegiem czasu, uległa stopniowej zmianie, chociażby po masakrze na Kefalonii. Właściwie to Włochy ciągle pamięta co się tam wydarzyło, to właśnie jest powodem, dla którego Niemiec trochę go przeraża. Należy też przypomnieć, że oboje mają przeciwne sobie charaktery i często ich światopogląd się różni (pomijamy tu kwestie faszyzmu podczas II WŚ, bo jeśli o to chodzi to się ze sobą zgadzali - można dodać, że Mussolini w przeciwieństwie do Hitlera, z początku, nie miał nic do Żydów, wręcz przeciwnie - przez jakiś czas był nawet związany z Żydówką, a Żydzi należeli do partii faszystowskich.) W czasach faszyzmu Italia podziwiał swojego sojusznika i był w niego zapatrzony. Kiedy sytuacja na wojnie zaczęła ulegać zmianie Włoch popadł w stopniowe uzależnienie od Niemiec.
Ale jak jest teraz? Ciężko właściwie powiedzieć. Lubią się, ale na większość tematów ich zdanie się różni.

-Japonia- Relacje między Japonią, a Włochami widoczne stają się dopiero po podpisaniu tak zwanego Paktu Trzech. Zobowiązywał on do wzajemnej pomocy Niemcy, Włochy i Japonię, a później także inne państwa, które przystąpiły do niego i podpisały dokument. Japonia należał do Państw Osi, więc automatycznie stał się sojusznikiem Italii. Feliciano traktuje go jak dobrego kolegę, jednak na dłuższą metę może być męczący dla cichego Japonii.

-Francja- Ciężko właściwie streścić to wszystko co zaistniało między Francisem, a Feliciano, bo bywało naprawdę różnie. Dość często zdarzały im się kłótnie, dotyczące głównie wpływów na terenie Afryki, jednak w końcu udało im się dojść do porozumienia, co zaowocowało tym, że Italia stanął po stronie Francji podczas I Wojny Światowej. Jednak nic nie trwa wiecznie. Stare konflikty odżyły, a główną ich przyczyną była chęć dominacji (głównie na terenie Afryki). Kolonializm przyczynił się do licznych sporów między tymi państwami. Podczas II WŚ często "zgrzytało" między tymi personifikacjami.

-Anglia- Krótko mówiąc, Italia nie lubi Arthura. Zaraz... "Nie lubi"? On go nie cierpi, a można nawet powiedzieć, że nie tyle co "nie cierpi", a się jego boi. Zawsze stara się obierać stronę przeciwną, niż Anglia. Między innymi dlatego podczas I WŚ obrał stronę Francji - bo był on przeciwnikiem Arthura. Podczas II WŚ, Feliciano starał się z nim trochę dogadać, jednak ciągłe intrygi i konflikty związane z koloniami i imperializmem na to nie pozwoliły. W efekcie Włoch wrócił do unikania Anglii i ograniczył kontakty do minimum w obawie przed tą personifikacją.

-Turcja- Jakie są właściwie relacje Turcji i Włoch? Można śmiało stwierdzić, że za dobre to one nigdy nie były. Italia chowa do niego urazę i nie za bardzo go lubi, dlatego, że źle traktował jego obywateli. Był to powód, dla którego postanowił wypowiedzieć Turkowi wojnę. Można tu mówić o sukcesie Feliciano, bo wojnę zwyciężył. Sam zaproponował pokój, widząc, że Turcja jest już wyniszczony wojnami, które prowadził w tym samym czasie, kiedy walczył z Włochem. W wyniku wygranej wojny z Turcją zdobył Libię, którą później skolonizował.

-Albania- Był czas, że zaczęła popadać stopniowo w uzależnienie od Włoch, aż w końcu całkowicie się w tym zatraciła. W końcu Feliciano uczynił ją włoskim protektorem, a później jego ówczesny szef przejął nad nią władzę.

-Austria- Od czego powinno się tu zacząć? Między Italią a Austrią zdarzyło się parę zatargów, głównie związanych z terenami włoskimi zagarniętymi przez tego drugiego. Feliciano nie darzy go specjalną sympatią, ale z drugiej strony, czy można mu się dziwić? Kiedyś Włochy był praktycznie pod jego władzą, a przynajmniej w pewnym stopniu. Mowa tu o Trydencie, a także o Wenecji (odzyskanej przy pomocy Prus, podczas wojny prusko-austriackiej). Przez jakiś czas, zarówno Austria, jak i Włochy znajdowali się w tym samym "obozie", jako sojusznicy, jednak patrzyli na siebie podejrzliwie. W końcu jednak sojusz ten został przerwany i Italia wypowiedział Austrii wojnę (miało to miejsce podczas I WŚ), gdyż ten stanął po stronie Anglii (podczas tego konfliktu Italia stanął po stronie Francji głównie z tego powodu).

-Węgry- Podczas II Wojny Światowej znajdowała się po tej samej stronie konfliktu co Italia. Również trzymała stronę III Rzeszy. Włochy trochę pomógł jej w odzyskaniu Siedmiogrodu. Lubi Węgierkę mimo tego, że kiedyś sympatyzowała ona z Austrią.

-Etiopia- Feliciano kiedyś ją podbił, ale podczas konfliktu z Wielką Brytanią odzyskała ona swoją niepodległość, wykorzystując powstałe zamieszanie i nieuwagę Włocha.

-Libia- Feliciano zdobył ją podczas wojny włosko-tureckiej, po czym uczynił z niej swoją kolonię. W związku z tym, że buntowała się, założył na jej terenach obozy koncentracyjne. Podczas II Wojny Światowej na terenach należących do Libii często dochodziło do konfliktów zbrojnych między wojskami Państw Osi i Aliantów. Została ona przejęta przez tych drugich. Feliciano zdaje sobie sprawę z tego, że może ona chować do niego urazę, w końcu na jej miejscu zrobiłby pewnie właśnie w ten sposób.

-Prusy- Można powiedzieć, że mają dość dobre relacje. Włoch na pewno jest mu wdzięczny, ponieważ swego czasu Prusak pomógł mu uwolnić się spod władzy austriackiej. Dzięki jego pomocy odzyskał Wenecję. Nie należy też zapominać o sojuszu, który łączył ich podczas wojny prusko-austriackiej.

~Ciekawostki~
-Niegdyś Italia był poganinem i nie wierzył w Boga. Przed przyjęciem religii chrześcijańskiej bronił się rękami i nogami, ale w końcu się jednak nie wróci, czego nie żałuje.
-W Włoszech to nie trzynastka przynosi pecha. Tutaj to siedemnastka jest pechową liczbą. Warto też zaznaczyć, że jeśli 17-sty dzień miesiąca wypada we wtorek, będzie on przez Włocha uważany za potencjalnie pechowy.
-Istnieje włoski przesąd mówiący o tym, że jeśli rozłoży się parasol w budynku, przyniesie to pecha.
-Przypadkowe rozlanie wina przynosi szczęście.
-Włochy jest czwartym krajem na świecie, który najczęściej odwiedzają turyści.
-Najpopularniejszym nazwiskiem we Włoszech jest Russo.
-W niektórych regionach uważa się, że jeśli trzy osoby palą w tym samym miejscu (nieważne, czy jest to otwarta przestrzeń, czy pomieszczenie) najmłodsza z nich powinna przestać palić. W przeciwnym razie przyniesie pecha innym.
-Włochy i Polska to najbardziej religijne państwa w Europie (nie liczymy tu oczywiście Watykanu).
-Średnia długość życia we Włoszech jest najwyższa na świecie.
-Włosi słyną ze świetnego wyczucia stylu i uchodzą za jeden z najlepiej ubranych narodów na świecie.
-Włosi uwielbiają piłkę nożną. Jest ona niczym ich druga religia. W czasie meczów ich reprezentacji, ruch zamiera, miasta cichną, a ulice wyludniają się całkowicie. Są związani ze swoimi klubami na dobre i złe.


UWAGA: Karta postaci znajduje się na również na innych forach, jest jednak w stu procentach mojego autorstwa. Opisy relacji mogą jeszcze ulec rozbudowaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiszpania
Admin
avatar

Liczba postów : 225
Age : 31
Skąd : Madryt

PisanieTemat: Re: O partigiano, portami via... - Czyli w skrócie o Italii~   07.09.13 14:05

Ajajaj, Icia, Boziu <3
Doskonale wiesz, że każda z twoich kart jest wręcz idealna i tak dalej.. Więc chyba nie muszę tego mówić <3~

Akcept, kurde~!


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Północne

avatar

Liczba postów : 3

PisanieTemat: Re: O partigiano, portami via... - Czyli w skrócie o Italii~   07.09.13 14:16

Awww~ Grazie mille ^^
Cieszę się, że Ci się podoba~.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: O partigiano, portami via... - Czyli w skrócie o Italii~   

Powrót do góry Go down
 
O partigiano, portami via... - Czyli w skrócie o Italii~
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zielony potwór zazdrości czyli co się dzieje kiedy rozmawiasz z Blackiem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tego zawsze będzie ci brak... :: Ważne pierdoły. :: Ważne pierdoły. :: Karty postaci.-
Skocz do: