Tego zawsze będzie ci brak...

~ZAPAMIĘTAJ TEN CZAS~
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Republika Argentyńska.

Go down 
AutorWiadomość
Argentyna

avatar

Liczba postów : 11
Age : 25
Skąd : Buenos Aires.

PisanieTemat: Republika Argentyńska.   20.08.13 20:22

Kraj/wyspa/land:

Republika Argentyńska/Argentyna.

Imię i nazwisko:

Martin Hernandez.

Data urodzenia:

9 lipca 1816 – Data uzyskania niepodległości przez Argentynę.

Wygląd:

Odróżnia się nieco od swojego południowoamerykańskiego rodzeństwa, bowiem jego włosy są koloru blond. Żeby było ciekawiej, jest to jego naturalny odcień, choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, iż Latynos powinien mieć kruczoczarne kłaki i cynamonowy kolor skóry. Nic bardziej mylnego w tym kraju, gdzie krąży nawet pewien stereotyp dotyczący blondwłosych Argentyńczyków. 
Posiada atletyczną budowę ciała i jest dosyć wysoki. 
Od czasu do czasu, dumnie paraduje w tradycyjnym stroju gauchy, złożonego z fajas – multikolorowego pasa, dzierganego ponczo, luźnej koszuli, bombachas de campo – specjalnych spodni, długich, skórzanych butów oraz kapelusza z okrągłym rondem. Lecz częściej wybiera jakąś koszulę i chustę pod szyję w kolorze jasnego błękitu, dokładnie takiego, jaki widnieje na jego fladze. 

Charakter:

Martin jest dość bezpośrednim, prostolinijnym i przy tym wyjątkowo tępym mężczyzną, który uparcie próbuje wmówić ludziom dookoła, że wbrew powszechnemu przekonaniu, Ameryka Południowa to coś więcej niż grupka amazońskich tubylców, mieszkających w domkach z kartonu i cieszących się na widok wełnianych skarpet, które przyniosły morskie fale. Być może dlatego, bardzo chętnie i niezależnie, czy słuchacz tego chce, opowiada o swojej kulturze, obyczajach, przebytych wojnach, kryzysach i przypalonym makaronie wczorajszego dnia. Ogólnie jest bardzo rozgadany i towarzyski, a kiedy już się do kogoś przyczepi, to bardzo ciężko jest się go pozbyć. Z jednej strony może być to miłe, że ów Latynos poświęca większość swojej uwagi właśnie Tobie, ale po pewnym czasie staje się wyjątkowo irytujący i nie ma co się dziwić, że duża część południowoamerykańskiej rodziny go nie lubi. Choć zawsze ma dobre intencje i naprawdę kocha ich wszystkich, niezależnie od tego, czy piłka zupełnie przypadkiem trafi go w sam środek czoła, skrawek dywanu niepostrzeżenie zwinie się w rulonik tuż przed jego nogą, czy też skończy wykopany na werandę podczas bardzo familijnego obiadku. Do większości problemów podchodzi z uśmiechem, wrodzonym optymizmem i typową, argentyńską żywiołowością. Jego nastawienie niewiele się zmieniło od czasów kolonizacji i wciąż pozostały w nim a'la hiszpańskie nawyki, aczkolwiek na przestrzeni lat rozwijające się na swój własny sposób. Martin jest leniwy, lubi ignorować telefony od szefa, a w czasie pracy robić bardzo, bardzo, bardzo długie przerwy, by ostatecznie stwierdzić, że kraj powoli dąży do niewypłacalności. Proszę państwa, oto przed wami Dziewięcio-Razowy-Bankrut, który najwyraźniej nie umie uczyć się nawet na własnych błędach.
Niech jednak nikogo do końca nie zmyli potulny wygląd przyjacielskiego Latynosa, bo za uśmiechem chowają się ostre kły, źrenice lśnią buntowniczym blaskiem, a w sercu tkwi niesamowity upór i chęć do walki. Martin to typowy facet z wyraźnie zarysowanym poczuciem dumy i honoru, dlatego nawet błahe wyzwanie będzie traktował bardzo poważnie i jest gotów wydzierać swoją rację aż do krwi. Nie zawaha się również bronić ważnych dla siebie osób i dla ich dobra może poświęcić bardzo wiele. Warto pamiętać, że Argentyna to nie tylko siedlisko typowych mieszczuchów, ale także odważnych i wojowniczych gauchów, którzy nadal kultywują swój romantyzm na trawiastych równinach Pampy.
Lubi pić, a wino z Mendozy uważa za najlepsze i najbardziej znamienite na świecie, choć pewnie przypadkowy klient w monopolowym w życiu o takim regionie nie słyszał. Ponadto dobrze gotuje i z ręką na sercu trzeba pochwalić zarówno jego pieczyste, jak i wyroby cukiernicze, szczególnie z kremem dulce de leche. Jednakowoż lepiej nie prosić go o zrobienie kawy, która jest niesmaczna, wodnista i turyści zwykle na nią narzekają. Zamieńcie ją na yerbę mate. Skrzętnie ominie też temat dotyczący poruszania się samochodem na drodze, bowiem Martin musi mieć naprawdę dużo głupkowatego szczęścia, skoro jeszcze nie rozczłonkował swojego ciała na drzewie. Nie mniej jednak kasuje jakieś auto średnio co parę miesięcy, taksuje króliczki-kamikaze i hurtowo zajmuje się zbiórką mandatów. Kiepski z niego kierowca. Najgorsze w tym wszystkim to, że wcale nie zamierza jeździć wolniej.
I nigdy się nie przyzna, że czasem przeżywa ckliwe momenty podczas oglądania argentyńskich telenowel.
Umie kroić prosto chleb.

Relacje z innymi państwami:

Wielka Brytania. - Nienawiść na całej linii. Spór o Falklandy urósł do takiej rangi, że oba państwa co raz posuwają się do grożenia sobie nawzajem wojną.

Chile - Ze strony Argentyńczyka jest to raczej powierzchowna nienawiść. W końcu przyszło mu się kłócić o kawałek Antarktydy, Patagonię i Ziemię Ognistą. Tak na prawdę, to uważa Chile za członka swojej rodziny i gdzieś tam w głębi również ma dlań sporo ciepła.

Urugwaj - Były zgrzyty, były i przyjaźnie. Obecnie są w trakcie sporu, zwanego "Wojną Papierową". Ot, polityczny konflikt o jedną fabrykę papieru. Mimo to nie widzi w Urugwaju wroga, wręcz przeciwnie, o dziwo dobrze się dogadują.

Brazylia. - Niezbyt pałają do siebie sympatią. Zawiązali parę unii i sojuszy na przestrzeni lat, ale nic nie wskazuje na to, by mieli się polubić.

Paragwaj. - Obecnie... Argentyńczyk wypłaca mu pewne zasiłki i trzyma to państwo na pępowince w spółce z Brazylią. Pijaweczka.

Stany Zjednoczone - Argentyńczyk niezbyt dobrze go zapamiętał. Widzi w Alfredzie materialistę, bowiem w czasie, kiedy Martin przeżywał rozkwit gospodarczy, to i również kontakty z USA był znakomite, jednak gdy tylko dopadł Latynosa kryzys, to najprościej rzecz ujmując, Alfred odciął się na dobre, zostawiając go na przysłowiowym lodzie.

Resztę latynoskiego rodzeństwa oraz inne osoby traktuje na swój własny, indywidualny sposób. 

Ciekawostki:

- Yerba Mate to nie tylko narodowy napój Argentyńczyków, ale też styl życia. Parzenie „zielonego złota Argentyny” urosło nawet do rangi rytuału. 
- Jak wszyscy Latynosi, również Argentyńczycy bardzo się spóźniają. Nawet z tolerancją godziny czy dwóch. 
- "Gaucho nie rozstają się z długim nożem wetkniętym za cholewę buta. Otwierają nim wino albo naprawiają co trzeba. Zdarzają się bójki po suto zakrapianych imprezach, które z takim sprzętem bywają niebezpieczne. Lepiej ich nie drażnić." 
- "Argentyńscy kierowcy wsiadają za kółko bardzo często pod wpływem alkoholu. Poza tym gaucho jeżdżą wyłącznie potężnymi truckami, tym bardziej stwarzają zagrożenie. Kolejnym niebezpieczeństwem jest dzika zwierzyna. Widok rozjechanego guanako, owcy czy zająca to najczęstszy spotykany na drodze." 
- Siedziba prezydenta Argentyny jest koloru różowego. Deal with it. 
- Czy wiecie, że Chilijczycy kradli argentyński lodowiec na południu Patagonii, a lód trafiał do kasyn w Santiago? Łup oszacowano na kilkanaście ton i wyceniono na... na prawdę dużo. Oczywiście złodziei złapano. 
- "Według jednej z teorii, Hitler po zakończeniu II wojny światowej uciekł do Argentyny, dołączając w ten sposób do innych nazistowskich zbrodniarzy - Adolfa Eichmanna i Josefa Mengele, którzy także czmychnęli do tego południowoamerykańskiego kraju. " 
- ...Messi! 
- Jeśli Argentyna jest największym na świecie dostawcą słoneczników, to znaczy, że Rosja myśli o... 

Gram Argentyną jeszcze na innych forach, wiec ta karta, mniej lub bardziej zmieniona, błądzi sobie po Internecie. Jednak jest w stu procentach moja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hiszpania
Admin
avatar

Liczba postów : 225
Age : 31
Skąd : Madryt

PisanieTemat: Re: Republika Argentyńska.   20.08.13 20:34

O Boże, fajniutka X'D ~

Akcept kurde!


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anglia

avatar

Liczba postów : 216

PisanieTemat: Re: Republika Argentyńska.   21.08.13 16:26

Proszę wybaczyć, ale czy nie gra pan jeszcze na innym forum? Pamiętam tę kartę, jest zbyt piękna, by o niej zapomnieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Republika Argentyńska.   

Powrót do góry Go down
 
Republika Argentyńska.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tego zawsze będzie ci brak... :: Ważne pierdoły. :: Ważne pierdoły. :: Karty postaci.-
Skocz do: