Tego zawsze będzie ci brak...

~ZAPAMIĘTAJ TEN CZAS~
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cymru am byth! Czy coś takiego.

Go down 
AutorWiadomość
Walia

avatar

Liczba postów : 53
Skąd : Cardiff

PisanieTemat: Cymru am byth! Czy coś takiego.   01.08.13 19:38

Kraj/wyspa/land: Cymru, tudzież Walia, jedna z części Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej

Imię i nazwisko: Arwyn Kirkland

Data urodzenia: 1 marca - dzień patrona kraju, św. Dawida

Wygląd: Młody mężczyzna o średnim wzroście i dość szczupłej budowie, co wcale nie oznacza, że jest bardzo słaby. Wręcz przeciwnie, bo posiada w ręku wystarczająco dużo siły, by poradzić sobie z niektórymi osobami. Ma krótkie, żyjące swoim własnym życiem włosy w kolorze brązu wpadającego już w odcienie rudego, tak charakterystycznych dla Celtów. Kolejną rodzinną wręcz cechą są zielone oczy, w jego przypadku z odrobiną mieszającego się błękitu. Nie należy zapomnieć jednak o rzeczy, bez której Kirkland nie mógłby być Kirklandem - krzaczastych Brwiach, które całkowicie mu nie przeszkadzają. Doprawdy, ludzie nie mają już się o co czepiać? Co do ubrania, to woli postawić na wygodę niż na modę, ignorując ją zupełnie. Byle wyglądać jak człowiek.

Charakter: Najprawdopodobniej najspokojniejszy i najbardziej opanowany z Kirklandów. Osoba, która od siłowych rozwiązań woli te ugodowe, co nie zmienia faktu, że jeżeli przeszkadzający delikwent zaczyna przesadzać i to wyjątkowo, nie zawaha się go walnąć w łeb. Tak dla przypomnienia, że inni też tu żyją i nie życzą sobie takiego zachowania. Rzadko się to jednak zdarza, bo wyprowadzić go z równowagi mało kto i co potraf, a fakt, że tyle w życiu przeżył, dodatkowo to utrudnia. Nie należy również do wylewnych osób, a wszelkie uczucia woli w sobie tłumić niż je otwarcie komuś pokazać, szczególnie jeżeli jest mu całkowicie obcą osobą. Nie mówiąc, że na nowych znajomościach niezbyt mu zależy, lata izolacji i bycia pod czyimś butem robią swoje. Tak samo można mieć mylne wrażenie, że nic go nie obchodzi i niczym się nie martwi. No dobra, faktycznie na większość ma olewczy stosunek i zgodnie z zasadą "miej wylane, a będzie ci dane" nie bierze sobie niczego do serca, co w jego opinii nie zasługuje na tak długie rozpamiętywanie. Z drugiej strony, gdy naprawdę na czymś mu zależy, będzie do tego tak długo dążył, aż to osiągnie z jak najlepszym rezultatem. Jest osobą bardzo tolerancyjną i nawet najdziwniejsze zachowanie zaakceptuje po prostu skinieniem głowy. Wychodzi z założenia, że nie jego sprawą jest to, jak ktoś się ubiera czy zachowuje, więc czemu miałby robić o to jakiekolwiek problemy? Bezsensowne. Swoją drogą, bywa czasami naiwny i łatwo zrzucić na niego swoją robotę, jednak to też zależy od tego, kto coś takiego powie. Obcą mu osobę by olał i udał, że nie słyszy czegoś tak niedorzecznego, ale jeżeli chodzi o rodzinę, to no cóż, z przedziwnych powodów jednak by to wykonał. Ktoś musiał być tym frajerem tą osobą w domu, co wykonuje większość obowiązków za innych. Na pierwszy rzut oka może się wydawać poważny, ale dajcie mu trochę alkoholu a poznacie jego całkiem inne oblicze. Pytanie tylko czy lepsze. Mimo słabej głowy, oczywiście nie stroni od tego rodzaju trunków, bo przecież alkohol jest taki przyjemny w obyciu. I świat wtedy od razu się robi kolorowy i nie ma czym się przejmować. No po prostu wypisz, wymaluj jak w bajce! A potem przychodzi szara rzeczywistość i urocza randka z pochylaniem się nad ubikacją. Kocha wszelkie legendy i baśnie, nie mówiąc, że zna ich naprawdę dużo i z prawdziwą przyjemnością może je poopowiadać. Na pewno w miłym odbiorze ich przez innych pomaga mu melodyczny głos, dzięki czemu bardzo dobrze wychodzi mu również śpiewanie. Ogólnie jest melodyczną osobą, lubującą się w graniu na instrumentach. Niektórzy woleli przez te wszystkie wieki walczyć, zdobywać i podporządkowywać sobie innych, a niektórzy skupić na kulturze. Po co w ogóle komu do szczęścia niepodległość? Tu właśnie rodzi się pewien temat, którego nie powinno się pomijać. Ta, niepodległość. W przeciwieństwie do takiego Szkocji, nie wrzeszczy przy każdej najbliższej okazji "FREEDOM", a nawet dopiero niedawno wśród jego ludu zaczęło się odradzać poczucie jakiejkolwiek odrębności i chęć ratowania języka walijskiego oraz kultury (i pomińmy, że przez to, że Anglicy na nich naciskali, by coś z tym zrobili. Poziom chęci niepodległości: Walijczycy). Nie spieszy mu się jednak do jakiejkolwiek większej samodzielności, bo zwyczajnie jest mu dobrze, tak jak jest. Nie widzi w takim myśleniu żadnego problemu. Z niewiadomych przyczyn ma słabość do białych i puszystych owieczek, ale prosimy sobie odpuścić wszelkie angielskie dowcipy o Walijczykach pieprzących owce. Bo to było dawno i nieprawda!

Relacje z innymi państwami:

Rodzina: Niestety nie da jej się wybrać i należy pogodzić się z faktem, że jest taka a nie inna, ale tak po cichu może dodać, że jednak na niej mu zależy.
Anglia - Ciekawy przypadek, bo zważając na ich wspólną historię powinien czuć do niego niechęć i to tak wielką jak z Londynu do takiego Sydney. Tak jednak nie jest, bo nie ma aż tak wielkich żali do swojego młodszego braciszka o to wszystko. Było, minęło, a Anglik zapunktował sobie u niego tym, że daje pieniądze na odnowę jego kultury. Przemilczymy już przez kogo została ona zniszczona, kto zabił jego króla, kto zakazał używania walijskiego i przez kogo otrzymał zaszczytny tytuł "pierwszej kolonii Anglii". Mógłby nawet powiedzieć, że go lubi i w razie potrzeby naprawdę by mu pomógł. No cóż, siedzą już razem w jednej unii od... XIII w.? Najwyraźniej się przyzwyczaił, a i nie ma co tak narzekać, bo naprawdę dobrze mu się na dzień dzisiejszy żyje i chyba jako jedyny nie krzyczy na całe gardło o jakiejkolwiek niepodległości. Jakiś dziwny rodzaj syndromu sztokholmskiego?

Szkocja - FREEDOM, kilty, jednorożce, Nessie. Starszy brat, z którym za dawnych czasów wyganiało się ze swoich ziem Rzymian. Czasami irytuje go jego dość głośne zachowanie, ale z miłą chęcią wypije z nim coś mocniejszego i powspomina stare dzieje. Jako, że Arwyn nie jest kłótliwą osobą, chyba nigdy się tak poważnie nie posprzeczali, jednak również bardzo prawdopodobne, że mógł już o tym zapomnieć.

Przyjmę, że reszta wesołego rodzeństwa to faceci, bo jak sam Hima powiedział, Arthur ma braci, ale jeżeli pojawi się siostrzyczka, to oczywiście pozmieniam~
Irlandia - Kolejny starszy brat, ten, który uwolnił się z tej całej Unii i gdzie zielony kolor wręcz cię terroryzuje występowaniem prawie na każdym kroku. Tak jak w przypadku Szkota, czasami męczy go swoim zachowaniem i tym pozytywnym nastawieniem do świata, ale jest nastawiony do niego neutralnie. Ba, zwyczajnie w świecie go lubi, również za stare czasy i wspomnienia.

Irlandia Północna - Niewiele ma do powiedzenia, bo tak nagle im się pod nogi przypałętał, że nawet nie zauważył dokładnie kiedy. Nic do niego nie ma, kolejny brat, o którego na swój sposób dba i w razie potrzeby starałaby się mu pomóc.

Najlepszy przyjaciel: A musi być koniecznie państwo? Na pewno uznałby za przyjaciela swojego pupila - Czerwonego Smoka (Y Ddraig Goch), którego praktycznie pamięta od najmłodszych lat i który tak dumnie powiewa na jego fladze.

Wróg: Nie ma? Nie zawracałby sobie czymś takim głowę, szkoda zachodu. Nie mówiąc, że raczej mało osób zna, by wyszukać sobie kogoś, kogo wybitnie by nie lubił.

Inni:
Bratankowie, bratanice i wszelkie byłe bądź i nie kolonie, którzy chodzą po tym świecie, bo Anglik sobie nie żałował – Neutralnie, pewnie nawet nie wszystkich zna i nie miał za dużo okazji, by się z nimi zobaczyć, ale jak ich widzi, to czuje na sercu takie ciepełko i coś mu mówi, że to w sumie jego rodzina. Nie widzi przeciwwskazań, żeby zamienić z nimi parę słów.

Ciekawostki:
-Praktycznie zawsze był nękany przez inne ludy. Na początku przez Rzymian, później przez najazdy Jutów, Anglów i Sasów. Nawet i przez Anglosasów i proszę bardzo, skończył pod butem Anglii.
-Tak jak Arthur, również widzi wszelkie magiczne stworzenia i sam posiada magicznego pupila, wspomnianego tu już Czerwonego Smoka.
-Zwierzęciem narodowym Walii jest oczywiście czerwony smok, zaś kwiatem por i okazjonalnie żonkil. Przebije ktoś oryginalnością?
-Należy wspomnieć, że flaga UK, czyli Union Jack, została stworzona z flag wchodzących w nich państw - Anglii, Szkocji i kiedyś Irlandii. Czujecie, że coś nie pasuje? Owszem, flaga walijska została pominięta, tak samo jak jego wszelkie symbole w godle, o co do dziś ma żal do braci. A wszystko przez to, że przez pewien moment jego państwo przestało istnieć, całkowicie wchłonięte przez Anglię. A tak bajerancko by wyglądała, to wy macie czego żałować.
-Język walijski, nie dość, że wygląda jakby ktoś zamknął oczy i walnął głową o klawiaturę, to jest również najstarszym językiem Europy. Co ciekawsze, jeszcze pod koniec XX wieku obawiano się, że stanie się językiem martwym, dopiero ostatnio zaczął się odradzać. Aby zaprezentować jego piękno, proszę przykłady:
۞ Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch to nazwa miasta w Północnej Walii, które tłumaczy się jako "Kościół Świętej Marii w dziupli białej leszczyny przy wartkim wirze wodnym Świętego Tysilio z Czerwonej Jaskini". Jest to najdłuższa nazwa w Europie i jedna z najdłuższych na świecie.
-Walijska drużyna rugby jest wyjątkowo dobra, w tym roku również zdobyli tytuł mistrza Pucharu Sześciu Narodów, pokonując w meczu finałowym Anglię, 30:3. Należy tu wspomnieć, że Walijczycy mecze, szczególnie z Anglikami traktują jako coś poważnego, wręcz jakby bitwę, będącą okazją do zademonstrowania swojego patriotyzmu. Wyobraźcie sobie teraz ich radość.
-Jest tu więcej owiec niż ludzi, ale to nie ten poziom, co w takiej Nowej Zelandii!

I wiele innych ciekawych rzeczy można o tym kraju wyczytać, ale na koniec mogę zarzucić angielskim sucharem:
A Welshman was counting his sheep.
"205, 206, 207, Hello darling, 208, 209......"
Ha. Ha. Ha


Ostatnio zmieniony przez Walia dnia 08.08.13 20:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kanada
Admin
avatar

Liczba postów : 118
Age : 24
Skąd : Ottawa

PisanieTemat: Re: Cymru am byth! Czy coś takiego.   02.08.13 12:12

Super~

~AKCEPT~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://wakacyjny-oboz-aph.forumpolish.com
 
Cymru am byth! Czy coś takiego.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tego zawsze będzie ci brak... :: Ważne pierdoły. :: Ważne pierdoły. :: Karty postaci.-
Skocz do: